Piłka nożna: Panie prezesie, zadanie wykonane
Niedziela, 3 czerwca, ostatnia kolejka lokalnej Bundesligi. Na kameralny stadionik w Łęce Opatowskiej od wczesnego popołudnia zewsząd płyną rzesze fanów „Zawiszy”, ale nad ich rozbudzonymi nadziejami cieniem kładą się zdarzenia sprzed roku, gdy ich ukochany klub pogrzebał szanse na awans właśnie w meczu z Rogaszycami. Czy i tym razem okolicznościowy szampan miałby użyźnić jedynie pobliskie zagajniki, a kolorowe race wylądować na śmietniku marzeń? Nic z tych rzeczy. Ku ich szalonej radości kapitan drużyny po pasjonującym, najlepszym tej wiosny, meczu mógł z dumą ukłonić się kibicom, a władzom klubu złożyć jakże radosny meldunek.