Piłka nożna: Czeska uliczka w Jankowach
KLASA A GRUPA 4 >>> 11. minutę pojedynku w Jankowach kibice powinni zapamiętać na całe życie, gdyż taka akcja, i to na żywo, zdarza się raz na 1000 meczów. Oto potężny golkiper gospodarzy, Piotr Ochnio, chwycił piłkę w swoim polu karnym i natychmiast posłał kosmiczną lagę pod bramkę rywala. Futbolówka spadła Sebastianowi Joniakowi za przysłowiowy kołnierz i zatrzymała pod nogami kapitana LKS-u, Piotra Stempina, ten zszedł na lewy skraj pola karnego i na swoje nieszczęście wybrał najtrudniejszy wariant, bo zamiast strzelić, podał wprost do… Joniaka.