Portal społeczno-kulturalny regionu kępińskiego
Henryka, Igi, Włodzimierza 15 Lipca 2026, 16:24
Dziś 18°C
Jutro 29°C
Sport
15 Lipca, 2026

Historia: Nasz kępiński „Cieślik”. Część I

Tekst ten piszę w momencie, gdy trwają Mistrzostwa Świata na stadionach USA, Kanady i Meksyku. Co więcej, wchodzą w decydującą fazę. Możliwe, że gdy tekst ten trafi do Państwa rąk, będzie już znany jego triumfator. Myślę więc, że chyba pora na poniższy artykuł jest idealna, jednakże uważam, że na dyskusje i wspominki piłkarskie czasu nigdy za wiele. Zawsze interesowłem się sportem i jego historią, doszukiwałem się tego, co wydarzyło się kiedyś, gdyż dzięki temu lepiej mi pojąć jego współczesność. Tym samym postanowiłem przybliżyć, przede wszystkim młodym fanom, a starszym przypomnieć, postać byłego piłkarza KKS Kolejarza Kępno, Jerzego Patalasa, oraz chwile z tym związane, bo przecież dzisiejsi kibice „Polonii” zapewne marzą o sukcesach sprzed lat. Aż trudno uwierzyć, że Jerzy Patalas w marcu br. skończył 93 lata. Jak na ten wiek, trzyma się niezwykle dziarsko, jest skory do rozmowy i chętny do powspominania dawnych i obecnych czasów. Warto dodać, że jest on nadal aktywny zawodowo! Jest klasycznym przykładem ludzi z przeszłości – to osoby naturalne, skromne, bardzo pogodne i niezwykle uprzejme. Tacy, którzy nie muszą innym nic udowadniać i przed nikim się „pompować”. Uwielbiam ich za to! Reprezentują pokolenie tzw. „dzieci wojny”, które zaczynało uprawiać sport z bagażem brutalnych doswiadczeń, biedne i poobijane przez zły los, jednak sport był dla nich nadzieją na lepsze jutro, klasycznym „oknem na świat”. To właśnie dzięki nim narodziła się legenda o słynnych „Kępińskich Bombardierach Kolejarza Kępno”.

Jerzy Patalas urodził się 23 marca 1933 r. w Wolsztynie. Jako siedmiomiesięczne pacholę wspólnie z rodzicami – ojcem Stefanem, matką Stanisławą – i starszym o 9 lat bratem Zygfrydem, za namową weterynarza powiatowego, pana Lemperta, w 1934 r. przywędrowali do Kępna. Ojciec pana Jerzego posiadał samochód marki Ford i w związku z tym pracował w Kępnie jako taksówkarz, natomiast mama zajmowała się dziećmi i prowadziła gospodarstwo domowe.

~ Jarosław Pawlak

Więcej w nr 28 (1691) 2026 r. „Tygodnika Kępińskiego”

Komentarze

Pozostało znaków: 1000

Redakcja Tygodnika Kępińskiego nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez Internautów. Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy, naruszające normy prawne, obyczajowe lub niezgodne z zasadami współżycia społecznego będą usuwane.

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!