Historia: Marian Zieliński – syn powstańca, marynarz i multi-sportowiec. Część II
Dzisiaj mam przyjemność przedstawić i opisać kolejną z żyjących postaci legendarnej drużyny KKS „Kolejarz” Kępno z przełomu lat 50. i 60. ubiegłego stulecia. Jest nim były i uznany zawodnik, obrońca KKS-u, Marian Zieliński. Starsi kibice zapewne pamiętają, a przy okazji przypomną sobie jego poczynania oraz mecze, które elektryzowały niegdyś sympatyków rodzimego piłkarstwa. Młodsi natomiast mają możliwość poznać opowieści o wyjątkowej drużynie kępińskich „Bombardierów”. Jest ku temu wyjątkowa okazja, jak i pretekst do rozmów i refleksji, właśnie teraz, gdy mamy długie, zimowe wieczory, podczas przerwy w sezonie piłkarskim. Zadzwoniłem i umówiłem się panem Marianem na dłuższe pogaduchy i wspomnienia o starych, piłkarskich dziejach. Niepostrzeżenie mój rozmówca zmienił się w barwnego i ciekawie opowiadającego gawędziarza, a w jego oczach dostrzec można płonące ogniki wspomnień. Zaczynając zakomunikował: „To był wyjątkowy czas, jaki pamięta się na resztę życia!”.
Przed wojną, jak wspomina Marian Zieliński, zdecydowana większość ludzi przychodziła na świat w domu. - Nie inaczej było w moim przypadku. Dopiero po zakończeniu wojny, zwłaszcza w mieście, narodziny w placówkach medycznych stawały się standardem – dodaje. M. Zieliński, który urodził się 25 maja 1934 r. w rodzinnym domu przy ul. księdza Piotra Wawrzyniaka 2, gdzie, notabene, mieszka po dzień dzisiejszy wspólnie z żoną Krystyną.
~ Jarosław Pawlak
Więcej w nr 2 (1665) 2026 r. „Tygodnika Kępińskiego”
Bądź pierwszy!