Portal społeczno-kulturalny regionu kępińskiego
Antonii, Ignacego, Wiktora 17 Października 2019, 16:17
Dziś 18°C
Jutro 18°C
Sport
25 Kwietnia, 2019

Piłka nożna: Zepsute święta w Mroczeniu, Tur zgarnia pełną pulę

Piłkarze Orła Mroczeń sprawili duży zawód swoim kibicom, którzy w Wielką Sobotę wybrali się na trybuny stadionu w Mroczeniu. Wydawało się, że podopieczni Marka Wojtasiaka po ostatnich zwycięstwach nad Wilkami Wilczyn i GKS-em Sompolno, pójdą za ciosem w meczu z Turem Turek. Niestety, mroczenianie przegrali z kretesem 0:4 (0:3). Smutny był to prezent świąteczny dla kibiców Orła. Zawód przeżyli też fani SKP Słupca. Wicelider poległ w meczu na szczycie z Odolanovią Odolanów, a na jego potknięciu skorzystali gracze z Ostrzeszowa. Lider rozgrywek powiększył swoją przewagę w tabeli i zrobił duży krok w kierunku awansu.

Ostrzeszowianie pokonali w Wielką Sobotę na wyjeździe Białego Orła Koźmin Wielkopolski 2:0. Walczący o ligowy byt gospodarze zagrali dobre zawody. Koźminianie mogą mieć do siebie mnóstwo pretensji za zmarnowane na początku drugiej połowy sytuacje. Ostrzeszowianie, lider ligi międzyokręgowej z pewnością nie spodziewał się tak trudnej przeprawy w Koźminie Wielkopolski. Victoria dwa gole zdobyła dopiero w ostatnim kwadransie gry. Najpierw Robert Skrobacz wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem Białego Orła, a potem piłka wpadła do siatki po silnym uderzeniu Michała Mazurka. Wcześniej jednak to gospodarze mieli swoje okazje. Blisko szczęścia był Fabian Wosiek, który minimalnie chybił, a po uderzeniu Mikołaja Szulca piłka musnęła poprzeczkę. Dobrą sytuację zmarnował też Artur Błażejczak. Dzięki wygranej Victoria do siedmiu punktów powiększyła swoją przewagę nad wiceliderem ze Słupcy. SKP w sobotę przegrał dość niespodziewanie na własnym terenie z Odolanovią Odolanów. Porażka 1:2 w dużym stopniu ograniczyła szanse słupeckich piłkarzy na zajęcie pierwszego miejsca. Odolanovia tymczasem umocniła się na najniższym podium. Stało się tak dzięki wygranej w Słupcy oraz niespodziewanej porażce Orła Mroczeń na własnym obiekcie. Porażka mroczenian z zespołem z dolnej części tabeli nie jest dużą niespodzianką, ale rozmiary klęski już zdecydowanie tak. Orzeł w najmniejszym stopniu nie przypominał drużyny z poprzednich pojedynków. – Linia obrony nie była dzisiaj monolitem. Bramki, które straciliśmy były do uniknięcia bo nie padły one po jakiś finezyjnych akcjach przeciwnika. My też mieliśmy swoje sytuacje, w tym rzut karny, ale nie potrafiliśmy zamienić ich na bramki – stwierdził Marek Wojtasiak, szkoleniowiec mroczeńskiego Orła.

~ BAS

Więcej w nr 17 (1323) 2019 r. „Tygodnika Kępińskiego”.

Komentarze

Pozostało znaków: 1000

Redakcja Tygodnika Kępińskiego nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez Internautów. Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy, naruszające normy prawne, obyczajowe lub niezgodne z zasadami współżycia społecznego będą usuwane.

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!