Portal społeczno-kulturalny regionu kępińskiego
Ireny, Irminy, Stanisława 19 Września 2019, 09:08
Dziś 12°C
Jutro 14°C
Sport
22 Sierpnia, 2019

Piłka nożna: Orzeł zaczął od remisu i wygranej

W drugiej kolejce sezonu, a zarazem pierwszym swoim występie przed własną publicznością Orzeł Mroczeń pokonał wysoko Raszkowiankę Raszków 6:3 (4:1). Liderem po dwóch seriach gier zostały natomiast Wilki Wilczyn, które w dwóch pierwszych seriach gier zgarnęły komplet punktów. Takim samym dorobkiem legitymuje się Odolanovia Odolanów, która również notuje znakomity start nowego sezonu. Remisem i zwycięstwem w nowy sezon weszły natomiast drużyny z Kobylina, Pleszewa i Krotoszyna.

Pierwszy mecz w sezonie krotoszyńska Astra rozegrała na wyjeździe z drużyną Zjednoczonych Rychwał. Inauguracja wypadła dobrze, bowiem krotoszynianie zainkasowali komplet oczek, wygrywając 1:0.Przez cały mecz wyczuwalna była przewaga zespołu z Krotoszyna, jednakże w pierwszej części premierowej odsłony Astra nie udokumentowała swojej przewagi. Okrzyk radości w szeregach przyjezdnych słyszalny był w 34. minucie gry. Wówczas, po nieczystym zagraniu zawodnika gospodarzy, Łukasz Budziak stanął przed szansą otwarcia wyniku. Gracz Astry pewnie wymierzył sprawiedliwość, skutecznie egzekwując rzut karny i goście objęli prowadzenie. W drugiej połowie gospodarze ruszyli do ataku i próbowali odwrócić losy spotkania. Astra grała jednak uważnie i skutecznie w defensywie, niwelując wszelkie próby ataku przeciwnika. Do końca meczu żadnej z drużyn nie udało się już zdobyć bramek, dzięki czemu Astra dowiozła premierowe zwycięstwo do końca. Zwycięskich nastrojów nie udało się podtrzymać w drugim meczu, w którym Astra zawitała na własny stadion. W pierwszym domowym meczu krotoszynianie podejmowali Piasta Czekanów. Niespodziewanie, w pierwszej połowie to Piast miał kilka niezłych akcji. Jeden z zawodników z Czekanowa strzelił nawet bramkę. Szczęśliwie dla Astry okazało się, że próba była niezgodna z przepisami, bowiem gracz gości znajdował się na pozycji spalonej. Później goście znów mogli otworzyć wynik meczu. Skutecznie utrudnił im to jednak krotoszyński bramkarz, wygrywając pojedynek sam na sam z rywalem. Krotoszynianie też mieli kilka prób strzeleckich, jednak nie udało się stworzyć stuprocentowej sytuacji bramkowej. Gra, prawie przez cały mecz, toczyła się głównie w środku pola. Nie zabrakło też kontrowersji związanej z niepodyktowaniem rzutu karnego dla miejscowych. Według graczy Astry, zawodnik Piasta zagrał ręką we własnym polu karnym.

~ BAS

Więcej w nr 34 (1340) 2019 r. „Tygodnika Kępińskiego”.

Komentarze

Pozostało znaków: 1000

Redakcja Tygodnika Kępińskiego nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez Internautów. Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy, naruszające normy prawne, obyczajowe lub niezgodne z zasadami współżycia społecznego będą usuwane.

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!