Portal społeczno-kulturalny regionu kępińskiego
Mai, Marcelego, Wadima 9 Kwietnia 2020, 23:10
Dziś 16°C
Jutro 12°C
Sport
19 Marca, 2020

Piłka nożna: Lignomat lepszy od KKS-u w finale stulecia

Dodatek sportowy „Tygodnika Kępińskiego” – „Echa Stadionów” wspomina najlepsze mecze z udziałem drużyn powiatu kępińskiego. Spośród rozegranych kilkudziesięciu spotkań pomiędzy drużynami Lignomatu Jankowy i KKS-u Kalisz było kilka, które fani wspominają do dziś. Jedne z wyraźną lubością, inne z goryczą w głosie. To przecież w pojedynku z KKS-em Kalisz piłkarze Jerzego Stempina odnieśli jedno z największych wyjazdowych zwycięstw w trzeciej lidze, po pamiętnym meczu z 20 września 1997 roku. Lignomat zwyciężył wówczas w Kaliszu 5:0, ale wiosną 1998 roku wynik anulowano bowiem KKS wycofał się z rozgrywek. Znacznie skromniejszym rezultatem zakończył się mecz, jaki miał miejsce w sezonie 2000/2001, ale radość była niemalże identyczna jak w przypadku okazałej wygranej z sezonu 1997/1998. Albowiem o losach toczonego w ekstremalnych warunkach – przy potwornym upale – meczu zdecydował gol zdobyty w 58. minucie przez Roberta Jonczyka. My jednak postanowiliśmy przypomnieć wcześniejszą konfrontację, która odbyła się 22 czerwca 2000 roku w Pleszewie.

W tym numerze postanowiliśmy przypomnieć konfrontację, która odbyła się 22 czerwca 2000 roku na Stadionie Miejskim w Pleszewie. W finale Pucharu Polski, dotychczas czterokrotny jego zdobywca – Lignomat Jankowy zmierzył się z KKS-em Kalisz. Spotkania pomiędzy drużynami Lignomatu i KKS-u od zawsze elektryzowały kibiców jednej i drugiej strony. W końcu stawką tych spotkań było bowiem nie tylko zwycięstwo, ale nieformalne miano najlepszej drużyny w byłym województwie kaliskim. Przed tym pojedynkiem obie drużyny w rozgrywkach ligowych walczyły o zupełnie inne cele. Piłkarze Lignomatu bezskutecznie pukali do bram zaplecza ekstraklasy. Z kolei KKS Kalisz, który po dwuletniej przerwie w sezonie 1999/2000 powrócił w szeregi drużyn trzeciej ligi, oparł swój skład na rutyniarzach doskonale znanych z gry w byłym województwie kaliskim i nie tylko. Obronę trzymał w ryzach Mariusz Gostyński, znakomity obrońca kaliskiej drużyny, który do KKS-u trafił w 1998 roku z Piasta Błaszki. Po sezonie 1999/2000 obrońca KKS-u przeniósł się do rezerw Legii Warszawa, a później w latach 2001-2003 kontynuował karierę w pierwszoligowym Widzewie Łódź. Natomiast liderem ofensywnej formacji, człowiekiem, którego gole zapewniły KKS-owi Kalisz awans, był Adam Kutynia, a więc doskonale znany kibicom w regionie napastnik, który po sezonie mistrzowskim przeniósł się do trzecioligowego Aluminium Konin. Lignomat miał jednak w swoich szeregach zdecydowanie bardziej klasowych piłkarzy. Zawodników takich jak Wiesław Wojewoda, Wadim Rogowskoj, Błażej Marczak, Andrzej Wojtkowiak czy Leszek Rusiecki nikomu przedstawiać nie było trzeba.

~ Bartłomiej STEINERT

Więcej w nr 12 (1369) 2020 r. „Tygodnika Kępińskiego”.

Komentarze

Pozostało znaków: 1000

Redakcja Tygodnika Kępińskiego nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez Internautów. Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy, naruszające normy prawne, obyczajowe lub niezgodne z zasadami współżycia społecznego będą usuwane.

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!