Portal społeczno-kulturalny regionu kępińskiego
Gracji, Jakuba, Konrada 1 Czerwca 2020, 19:18
Dziś 15°C
Jutro 16°C
Sport
8 Kwietnia, 2020

Piłka nożna: Historia zatoczyła koło, Polonia z pucharem po 16 latach

Dodatek sportowy „Tygodnika Kępińskiego – Echa Stadionów” wspomina najlepsze mecze z udziałem drużyn powiatu kępińskiego. Pamiętna środa, 21 maja 2014 roku i Stadion Miejski w Kępnie stały się sceną ostatniego aktu sezonu piłkarskiego w okręgu kaliskim. Po raz trzydziesty ósmy dwa najlepszy zespoły stanęły twarzą w twarz o prawo nazwania się najlepszą drużyną okręgu kaliskiego. Przygotowania do tego historycznego popołudnia trwały już od dawna. Gospodarze finału stawali na głowie by zapewnić kibicom oraz zaproszonym gościom jak najlepsze warunki do pasjonowania się tym wyjątkowym finałem. Przed sześcioma laty trofeum Okręgowego Pucharu Polski miało przypaść drużynie z powiatu kępińskiego, bowiem w finale zagrały Polonia Kępno i Orzeł Mroczeń. Nigdy wcześniej dwa kluby z powiatu kępińskiego nie zagrały przeciwko sobie w finale tych rozgrywek.

Na ten historyczny dzień i mecz czekał cały piłkarski region. Dwie najlepsze wówczas jedenastki powiatu kępińskiego stanęły naprzeciwko siebie w wielkim finale Okręgowego Pucharu Polski. Miejsce finału sprzed sześciu lat również było symboliczne, to monumentalny, acz zmodernizowany Stadion Miejski w Kępnie. To na nim Polonia zdobyła swój pierwszy Puchar Polski, a przed finałem 2014 wszyscy jej kibice liczyli, że po szesnastu latach historia zatoczy koło. Klubowi działacze już od dłuższego czasu prowadzili kampanię medialną mającą zachęcić do przyjścia na mecz. I trzeba przyznać, że włodarzom kępińskiego klubu ta sztuka się udała. Choć w finale grały ze sobą Polonia i Orzeł, a więc zespoły nie należące do najbardziej utytułowanych w okręgu kaliskim czy posiadających najwięcej fanów, na trybunach Stadionu Miejskiego zasiadło blisko półtora tysiąca kibiców. Spotkanie, rozegrano w piekielnym upale. Przed pierwszym gwizdkiem, zgodnie z tradycją rozgrywek, odegrano hymn państwowy. Dla obu klubów jak i całego okręgu kaliskiego to był historyczny mecz - nigdy wcześniej dwa kluby z powiatu kępińskiego nie spotkały się w finale tych rozgrywek. – To było prawdziwe święto futbolu, bowiem jeszcze nigdy w historii tego miasta i powiatu nie zdarzyło się, że w finale spotkały się dwa zespoły z powiatu kępińskiego. Byłem pod wrażeniem atmosfery, jaka zagościła na trybunach. Po raz pierwszy od czasu modernizacji stadion ten był tak wypełniony kibicami – mówił Andrzej Mroziński, ówczesny sternik Kaliskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. Kępnianie trzykrotnie grali w finale (1979, 1988 i 1998), a po raz pierwszy i zarazem ostatni sięgnęli po Puchar Polski przed szesnastoma laty. Z kolei Orzeł w finale jednych z najważniejszych rozgrywek w okręgu kaliskim zagrał po raz pierwszy w historii. Blisko sensacyjnego awansu do wielkiego finału piłkarze z Mroczenia byli w sezonie 2006/2007. Orzeł dotarł wówczas do półfinału, w którym przegrał pechowo 0:1 z trzecioligową wówczas Jarotą Jarocin (pamiętne spotkanie z trzecioligowcem z Jarocina wspominaliśmy w poprzednim wydaniu „Tygodnika Kępińskiego”). Popołudnie, 21 maja było także szczególne dla szkoleniowców. Mariusz Strzelak (Polonia) i Mariusz Posadzy (Orzeł) nie zdobyli wcześniej Pucharu Polski jako trenerzy.

~ Bartłomiej STEINERT

Więcej w nr 15 (1372) 2020 r. „Tygodnika Kępińskiego”.

Komentarze

Pozostało znaków: 1000

Redakcja Tygodnika Kępińskiego nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez Internautów. Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy, naruszające normy prawne, obyczajowe lub niezgodne z zasadami współżycia społecznego będą usuwane.

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!