Portal społeczno-kulturalny regionu kępińskiego
Emila, Laury, Rogera 14 Listopada 2018, 14:47
Dziś 8°C
Jutro 8°C
Sport
11 Października, 2018

Piłka nożna: Efektowna rehabilitacja Orła

Piłkarze Orła Mroczeń po ubiegłotygodniowej porażce w Słupcy w pełni zrehabilitowali się przed własną publicznością i na własnym terenie rozgromili Piasta Czekanów 6:0, a wszystkie gole padły po przerwie. Mroczenianie dzięki okazałemu zwycięstwu obronili trzecią pozycję w tabeli, ale do prowadzącej Victorii Ostrzeszów tracą już siedem punktów.

Hitem dziesiątek kolejki na zapleczu czwartej ligi okrzyknięto spotkanie w Ostrzeszowie, gdzie miejscowa Victoria podejmowała mającą wysokie aspiracje Astrę Krotoszyn. Sytuacja obu zespołów w tabeli różni się diametralnie. Dwie twarze miał również sobotni pojedynek. W pierwszej odsłonie spotkania trwała wymiana ciosów. Na przerwę z jednym golem przewagi schodzili ostrzeszowianie, choć to krotoszynianie dwukrotnie obejmowali prowadzenie. Najpierw drużyna Astry objęli prowadzenie po pięknym uderzeniu Szymona Polowczyka, który posłał piłkę w samo okienko bramki ostrzeszowian. Niedługo potem kontuzji mięśnia nabawił się doświadczony Dariusz Reyer, w efekcie czego musiał opuścić boisko, co niewątpliwie wpłynęło na losy pojedynku. Po chwili rzutu karnego nie wykorzystał Maciej Stawiński, ale krótko po tej zmarnowanej sytuacji Victoria wyrównała za sprawą Eryka Młoczyńskiego. Astra ponownie wyszła na prowadzenie w 32. minucie po strzale Karola Krystka z rzutu wolnego. To jeszcze bardziej wpłynęło na poczynania gospodarzy, którzy od tego momentu zaczęli niepodzielnie panować na murawie. Przed przerwą zdołali jeszcze dwa razy pokonać krotoszyńskiego bramkarza, a po zmianie stron dołożyli kolejne cztery trafienia i wygrali aż 7:2. Po dwa gole strzelili Robert Skrobacz i Maciej Stawiński. Dzięki temu zwycięstwu drużyna z Ostrzeszowa zachowała miano jedynej niepokonanej drużyny rozgrywek. Astra zajmuje z kolei siódme miejsce i do prowadzącej Victorii traci już czternaście oczek. Miniona kolejka nie należała do drużyn z powiatu krotoszyńskiego. Porażek doznały też Biały Orzeł Koźmin Wielkopolski oraz Piast Kobylin. Przez nieco ponad godzinę meczu Piasta z SKP Słupca utrzymywał się rezultat bezbramkowy. Dopiero w 65. minucie wynik spotkania otworzył Szymon Szczęsny. Jeden z jego kolegów próbował przelobować wychodzącego z bramki Bartosza Kubiaka. Golkiper wprawdzie odbił piłkę nad sobą, ale dopadł do niej Szczęsny i skierował ją do siatki. Przy drugim trafieniu bramkarz Piasta także najpierw odbił futbolówkę, lecz wobec dobitki był już bezradny. Tym razem pokonał go Łukasz Pietrzak. W samej końcówce goście dobili Piasta, dwukrotnie skutecznie wykańczając szybkie kontry. Na listę strzelców wpisali się Igor Sarnowski i Kamil Michalak. Piast miał w tym meczu kilka dogodnych sytuacji, ale nie zdołał zamienić ich na bramki. Kobylinianie na pewno nie zasłużyli na tak wysoką przegraną, ale to słupeccy gracze byli tego dnia zdecydowanie skuteczniejsi. Dobre wrażenie pozostawili po sobie również gracze Białego Orła.

~ BAS

Więcej w nr 41 (1296) 2018 r. „Tygodnika Kępińskiego”.

Komentarze

Pozostało znaków: 1000

Redakcja Tygodnika Kępińskiego nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez Internautów. Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy, naruszające normy prawne, obyczajowe lub niezgodne z zasadami współżycia społecznego będą usuwane.

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!