Portal społeczno-kulturalny regionu kępińskiego
Anatola, Leszka, Tamary 4 Czerwca 2020, 01:25
Dziś 14°C
Jutro 19°C
Sport
16 Listopada, 2017

IV liga: Zwycięski początek rundy rewanżowej

Pogoda póki co sprzyja rozgrywaniu meczów piłkarskich i z korzystnej aury korzystają między innymi kluby z grupy południowej czwartej ligi. W miniony weekend rozegrano awansem pierwszą kolejkę rundy wiosennej, a kibice z Alei Marcinkowskiego mieli powody, aby świętować z tego powodu. Polonia w meczu rozgrywanym awansem i zarazem otwierającym zmagania rundy rewanżowej pokonała na wyjeździe beniaminka z Odolanowa 3:1 (2:0). Listopad będzie bardzo pracowity dla biało-niebieskich, których czekają jeszcze dwa mecze o punkty – zaległy z SKP Słupca oraz rozgrywane awansem z rundy wiosennej spotkanie z Turem Turek.

W świąteczną sobotę Polonia pokonała w meczu wyjazdowym Odolanovię Odolanów. Jednocześnie było to starcie, które inaugurowało rundę rewanżową w grupie południowej czwartej ligi. Podopieczni Bogdana Kowalczyka odnieśli tym samym drugie zwycięstwo w obecnym sezonie nad tym rywalem. Gracze z Alei Marcinkowskiego mieli znakomite otwarcie sezonu, ale ostatnio notowali nieco gorsze wyniki. Nie zmieniało to jednak faktu, że kępnianie przystępowali do meczu z beniaminkiem z Odolanowa z pozycji faworyta. W sobotę trener piłkarzy z Alei Marcinkowskiego nie mógł skorzystać z usług Filipa Latuska, który pauzował za nadmiar żółtych kartek oraz kontuzjowanego Kacpra Skupienia. Nie przeszkodziło to jednak przyjezdnym w zgarnięciu pełnej puli. Przyjezdni nie zamierzali czekać na to co od pierwszych minut zaczną robić gospodarze, dlatego od pierwszych sekund zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Już w pierwszej minucie Piotr Cierlak otrzymał prostopadłe podanie z głębi pola, jednak został on w ostatniej chwili powstrzymany przez obrońców. Niespełna sto dwadzieścia sekund później dwukrotnie zakotłowało się pod bramką Odolanovii. Po fatalnych błędach defensywy w znakomitych sytuacjach znaleźli się kolejno Michał Górecki i ponownie Piotr Cierlak. Na podmokłym i grząskim boisku trudno było jednak utrzymać równowagę, nie mówiąc już o oddaniu precyzyjnego strzału. Kępnianie cały czas konsekwentnie dążyli do strzelania bramki i udało im się to w 10. minucie. Strzałem głową bramkarza pokonał Łukasz Walczak, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego Remigiusza Hojki. Przyjezdni w dalszym ciągu kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Grali przy tym bardzo uważnie w obronie, nie pozwalając na wiele beniaminkowi. Kępnianie mimo wyraźniej przewagi kolejnego gola zdobyli dopiero pięć minut przed końcem pierwszej części spotkania. Ponownie w roli głównej wystąpił Łukasz Walczak, który tym razem asystował przy efektownym trafieniu głową Michała Góreckiego. Trener kępnian nie chciał chyba ryzykować utraty bramki, dlatego w przerwie nie zdecydował się on na jakąkolwiek zmianę. Tymczasem jego podopieczni wrzucili jeszcze wyższy bieg chcąc rozwiać wszelkie wątpliwości kto był w tym dniu zespołem lepszym. Znakomite sytuacje mieli Michał Górecki, Łukasz Walczak czy Piotr Cierlak. Wynik podwyższył jednak Remigiusz Hojka, który podobnie jak w debrach z Victorią Ostrzeszów popisał się precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego. Trzybramkowe prowadzenie sprawiło, że biało-niebiescy zaczęli grać bardzo ekonomicznie – oddali nieco pola rywalowi, ale jednocześnie kontrolowali to co miejscowi robili na murawie. Ambitni gospodarze zdołali wykorzystać jednak rozluźnienie w szeregach gości, a efektem tego była bramka Daniela Bąka w 73. minucie. Na więcej gospodarzy w tym spotkaniu nie było już stać. Nie pomógł też fakt, że Polonia kończyła sobotni mecz w liczebnym osłabieniu, po tym jak drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Łukasz Walczak. Wywalczone w Odolanowie trzy punkty pozwoliły kępińskiej drużynie zmniejszyć stratę do notowanych nieco wyżej w tabeli Ostrovii 1909 Ostrów Wielkopolski oraz Polonii Leszno. Oba zespoły podzieliły się punktami podczas minionego weekendu rozgrywkowego. Na potknięciu Ostrovii z leszczyńską Polonia skorzystali właśnie kępnianie, którzy po szesnastej kolejce plasują się na piątym miejscu, mając na koncie już 29. punktów. Tyle samo oczek ma zajmująca czwarte miejsce Ostrovia, ale kępnianie mają rozegrane o jedno spotkanie mniej od ostrowian. W najbliższą sobotę biało-niebiescy wracają na Aleje Marcinkowskiego. O godzinie 13:00 na Stadionie Miejskim dojdzie do konfrontacji z Turem Turek. Utytułowany beniaminek przyjedzie do Kępna z rządzą rewanżu za sierpniową porażkę przed własną widownią.

~ BAS

Komentarze

Pozostało znaków: 1000

Redakcja Tygodnika Kępińskiego nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez Internautów. Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy, naruszające normy prawne, obyczajowe lub niezgodne z zasadami współżycia społecznego będą usuwane.

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!