Portal społeczno-kulturalny regionu kępińskiego
Anatola, Leszka, Tamary 3 Czerwca 2020, 23:48
Dziś 14°C
Jutro 19°C
Sport
29 Listopada, 2017

IV liga: Polonia kończy rok zwycięstwem, czwarta liga zapadła w zimowy sen

W sobotnie popołudnie odbyło się zaległe spotkanie dziewiątej kolejki rozgrywek o mistrzostwo grupy południowej czwartej ligi. Na Stadionie Miejskim w Kępnie miejscowa Polonia podejmowała SKP Słupca. Lepsi okazali się gospodarze, którzy zwyciężyli 3:0 (1:0) i uczynili kolejny krok w kierunku pozostania w reformowanych w przyszłym roku rozgrywkach czwartej ligi. Piłkarze z Alei Marcinkowskiego w pełni kontrolowali przebieg spotkania i zasłużenie sięgnęli po komplet punktów.

Zgodnie z terminarzem spotkanie Polonii Kępno z SKP Słupca miało zostać rozegrane w sobotę, 23 września. Mecz został jednak odwołany z powodu zalania płyty boiska Stadionu Miejskiego w Kępnie. Na odrabianie ligowych zaległości piłkarze musieli poczekać, aż do ostatniego weekendu listopada. Dla obu zespołów był to więc ostatni mecz o punkty w 2017 roku. Kępnianie chcieli pożegnać się ze swoimi kibicami pewnym zwycięstwem i sztuka ta im się udała. – Cieszę się, że zakończyliśmy rundę zwycięstwem. Jeszcze bardziej jestem zadowolony z tego, że w trudnych warunkach zaprezentowaliśmy kilka ciekawych zagrań i akcji – powiedział Bogdan Kowalczyk, trener kępińskiej Polonii. Piłkarze z Alei Marcinkowskiego od pierwszej minuty ruszyli do ataków, co od razu zaowocowało kilkoma groźnymi sytuacjami. Na bramkę kibicom przyszło czekać jednak do dwudziestej drugiej minuty, kiedy to Łukasz Walczak wykorzystał bardzo dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego Wojciecha Drygasa. Po zdobyciu bramki w szeregi miejscowych wdarło się nieco rozluźnienia. Kępnianie popełnili kilka kiksów, ale na ich szczęście nie przełożyło się to na sytuacje ze strony rywala ze Słupcy. Biało-niebiescy dominowali na boisku, ale nie udało im się przekuć swojej przewagi na kolejne bramki. Najbliżej szczęścia był Piotr Cierlak, który sprytnym przyjęciem oszukał całą linię obrony przyjezdnych i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Strzał napastnika jednak minimalnie minął słupek. Po zmianie stron Polonia zagrała jeszcze lepiej i raz po raz kotłowało się pod bramką SKP. Kiedy już udało się trafić do siatki to sędzia odgwizdał pozycję spaloną Łukasza Walczaka. Wszystkie niewykorzystane sytuacje mogły zemścić się na gospodarzach w 70. minucie, kiedy to Sebastian Raczkowski znalazł się w sytuacji sam na sam z Grzegorzem Kubiszynem. Bramkarz kępińskiej jedenastki wyszedł jednak obronną ręką z tego pojedynku, wybijając futbolówkę na rzut rożny. Gospodarze udokumentowali swoją przewagę dopiero w samej końcówce spotkania. W 84. minucie do prostopadłego podania ruszył, wprowadzony w miejsce Borysa Wawrzyniaka, Michał Górecki. Pilnujący go obrońca poślizgnął się na grząskiej murawie. Do napastnika Polonii zdążył dołączyć jeszcze Filip Latusek, który otrzymał piłkę do pustej bramki, a następnie dopełnił formalności. Gospodarze chcieli zakończyć mecz jak najwyższym rezultatem, dlatego niemal do ostatnich sekund walczyli o kolejne trafienia. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry wynik spotkania ustalił Łukasz Walczak. Pomocnik biało-niebieskich ponownie trafił głową, zamykającym tym razem dośrodkowanie Filipa Latuska. Mecz zakończył się pewnym i zasłużonym zwycięstwem Polonii. Dla kępińskiego zespołu była to także dziesiąta wygrana w obecnym sezonie. Zgromadzone trzydzieści dwa punkty pozwolą przezimować Polonii na piątym miejscu w ligowej tabeli. Kępnianie rzutem na taśmę wyprzedzili bowiem w tabeli Obrę Kościan.

~ BAS

Komentarze

Pozostało znaków: 1000

Redakcja Tygodnika Kępińskiego nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez Internautów. Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy, naruszające normy prawne, obyczajowe lub niezgodne z zasadami współżycia społecznego będą usuwane.

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!