Baranów: Czy wiosna lubi futbol?
Po eliminacyjnym turnieju „Wielkopolskiego Orlika” dla klas IV-VI, który rozegrano w Baranowie 2 kwietnia br., nasuwa się oczywiste pytanie: czy wiosna lubi futbol? Po tym, co wyczyniała tego dnia na boisku i poza nim, z pewnością każda komisja dyscyplinarna nałożyłaby na nią surową karę. A to zesłany złośliwie wicher co rusz porywał piłkę i próbował zmienić przebieg zawodów, a to wściekle szarpał namiot-szatnię, w której schroniło się ponad 100 uczestników tych zawodów... Im jednak niestraszny był wicher ani ziąb. Sportowa odpowiedź na fanaberie wiosny to wspaniała gra i emocjonujący finał zawodów, w którym reprezentacja Szkoły Podstawowej w Donaborowie w porywającym stylu wywalczyła awans do kolejnej rundy. Atak zimna zawodnicy odparli hektolitrem gorącej herbaty!
We wtorkowe przedpołudnie, 2 kwietnia br., na baranowskim „Orliku” o dwa premiowane awansem miejsca oraz nagrody ufundowane przez wójta gminy Baranów Bogumiłę Lewandowską-Siwek walczyły szkolne teamy z klas IV-VI z Baranowa, Grębanina, Donaborowa, Łęki Mroczeńskiej, Słupi pod Kępnem, Mroczenia, Opatowa, Kępna i Mikorzyna. Po losowaniu stworzono trzy grupy. Ich zwycięzcy stoczyli między sobą walkę o najcenniejsze nagrody. Przegrani otrzymali pamiątkowe dyplomy.
~ ems
Więcej w nr 15 (1321) 2019 r. „Tygodnika Kępińskiego”.
Bądź pierwszy!