Portal społeczno-kulturalny regionu kępińskiego
Darii, Mateusza, Wawrzyńca 21 Września 2019, 11:16
Dziś 16°C
Jutro 21°C
Baranów
3 Lipca, 2019

Jankowy: Czy współczesny Wojtek marzy, by zostać strażakiem?

30 czerwca br. w Jankowach rozegrano Sportowo-Pożarnicze Mistrzostwa Gminy Baranów. Wzięło w nich udział 20 zespołów w czterech kategoriach: 9 ekip męskich i 4 żeńskie. W grupie Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych wystąpiło 5 drużyn chłopięcych i 2 dziewczęce. Zmagania oceniało jury: asp. Jakub Sobczak (przewodniczący), sekc. Beata Smolis (sekretarz zawodów), st. str. Dominik Polak, dh Wojciech Pisula, dh Dawid Smaga, dh Marcin Brząkała.

Każdego dnia, o każdej porze…
Czy ktoś jeszcze pamięta wierszyk Czesława Janczarskiego o Wojtku, co to marzył, by zostać strażakiem? Zresztą, czy w dzisiejszych czasach, pełnych smartfonów i andronów, młody człowiek gotów jest zamienić kuszące oferty pożeraczy wolnego czasu na upał i znój? W niedzielę w Jankowach przekonaliśmy się, że na szczęście tak. Oczywiście, nie jest to prosta droga. Wiedzie ona często przez rodzinną tradycję. Strażakiem był przecież dziadek i tata. Spójrzmy na listy startowe: Błażejewski, Krawczyk, Chowis, Stasiowski, Janus, Majczyk, Jerzyk, Malcher, Świtoń, Kieroń, Jerczyński, Goj, Pawlak, Musiała, Małolepszy, Żurecki, Gruszka. W trakcie kolejnych zawodów sportowo-pożarniczych, które odbyły się na jankowskim stadionie, przekonaliśmy się, że w takich miejscach, jak Jankowy, ta tradycja się odradza. Zresztą nie tylko w tej wsi. A rywalizacja sportowa służy kształtowaniu umiejętności, które powinny pomóc w chwili, gdy trzeba ruszyć bliźniemu na ratunek. I jeszcze jeden obrazek. Po znojnej walce toczonej w obezwładniającym skwarze, wreszcie powrót do remizy, wreszcie ulga, ale i radość, bo udało się wdrapać na podium. Nagle syrena podrywa baranowskich strażaków, którzy błyskawicznie wskakują w mundury i w okamgnieniu ruszają do akcji. A wszystko na oczach zdumionej strażackiej młodzieży. Nie dziwmy się więc Wojtkom marzącym o tym, by zostać strażakiem. Druh ochotnik to wciąż synonim ciężkiej pracy, odpowiedzialności i odwagi. Czy podzielacie nasze przekonanie, iż prawdziwym zwycięzcą takich zawodów, jak te w Jankowach, jest ów bliźni, któremu na ratunek druhowie są gotowi wyruszyć każdego dnia, w każdej chwili i o każdej porze?

~ ems

Więcej w nr 27 (1333) 2019 r. „Tygodnika Kępińskiego”.

Komentarze

Pozostało znaków: 1000

Redakcja Tygodnika Kępińskiego nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez Internautów. Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy, naruszające normy prawne, obyczajowe lub niezgodne z zasadami współżycia społecznego będą usuwane.

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!